To będzie też taki tematyczny wybór?
W jakim sensie tematyczny?
W takim jak na przykład Twój przez Bonowicza zrobiony.
Pewnie, że można by zrobić np. wiersze miłosne Podsiadły, ale nie zrobiłem tak. Podzieliłem to na 6 części i 6 tematów Podsiadły zrobiłem. To się będzie nazywało „Wybór naturalny”. Przeczytałem te jego 10 milionów wierszy i myślałem sobie: o ten fajny, o ten fajny i to mi tak naturalnie przychodziło, i tak będzie ich około 80, 70, mniej więcej tyle, co w wyborze Bonowicza, tyle że Podsiadło pisze dłuższe, więc książka będzie grubsza.
Do tej pory największym wyborem wierszy Podsiadły jest ten zrobiony przez Dunina.
To nie wybór jest, to zbiór jest. One są zebrane z pominięciem tej książki ze „Znaku”. Ona była później. Ja też jej nie umieszczam w swojej książce, ponieważ jej nie czytałem. Co będę wybierał z czegoś, czego nie czytałem? Przed laty to mi dawano książki, a teraz żaden „Znak” nie da mi żadnej książki. Ani Podsiadło mi nie da, więc...
Czasem tylko młodzi poeci...
Nie no, przecież nie będę latał do księgarni i nie będę kupował książki Podsiadły. Jeszcze mi zdjęcie zrobią (śmiech). Nie mam tej książki, więc z niej nie korzystałem. A jeszcze pewnie by się okazało, że Podsiadło podpisał ze „Znakiem” jakąś tajną umowę, że za każdy wiersz publikowany gdzie indziej pobierają opłatę.
Który wiersz Podsiadły jest dobry? Co decyduje o tym, że wskazując wiersz, nazywasz go dobrym właśnie?
Jak człowiek napisał kilka milionów wierszy, to znajdzie się tam na pewno kilka dobrych. Przypuszczam, że wybrałem o wiele mniej dobrych wierszy niż istnieje naprawdę, ale na przykład poemat „Jechać do ciebie”, co ma ze 20 stron, trudno do wyboru wierszy dołączyć.



[Marcin Świetlicki w rozmowie z Wojciechem Brzoską i Pawłem Lekszyckim, "ARTpapier"]

1 Response to "CCXL Świetlicki o 10 milionach wierszy Podsiadły"

  1. ola says:

    chyba muszę dorwać ten "ARTpapier" i przeczytać całą tę rozmowę. kocham wiersze podsiadły. ale tylko te dobre. chcę mieć tę książkę.