Kilkanaście dni policjanci namierzali sprawcę kradzieży kamienia, który leżał na jednym z pól w gminie Łęczyca w łódzkim. Trop zaprowadził do 52-letniej kobiety, która - według policji - zabrała ważący kilkanaście ton głaz, bo "chciała udekorować nim swoją posiadłość". Według prawa, kobiecie grozi nawet do pięciu lat więzienia.
Zgłoszenie kradzieży złożył 54-letni właściciel pola. Wartość kamienia wycenił na 500 złotych - poinformowała Agnieszka Ciniewicz, rzeczniczka łęczyckiej policji.
Policjanci po kilkunastodniowych poszukiwaniach ustalili, że podejrzaną jest 52-letnia mieszkanka tej samej gminy. Kobieta jest właścicielką działki budowlanej. Jak wyjaśniła, jadąc drogą zobaczyła na polu kamień i pomyślała, że przyda się do dekoracji jej posiadłości. Na własną ręką więc zorganizowała transport i zabrała głaz z pola.
- Była bardzo zdziwiona kiedy policjanci poinformowali ją, że popełniła przestępstwo, ponieważ kamień stanowi czyjąś własność, a ona go po prostu ukradła - relacjonowała policjantka.
Miłośniczka kamiennej dekoracji usłyszała już zarzut kradzieży. Grozi je za to kara do 5 lat pozbawienia wolności.



[za: tvn24.pl]