[Całość, pod tytułem "O tym, dlaczego czytelnicy i wydawcy powinni posłuchać marszałka Piłsudskiego", tutaj: Witryna Czasopism]
[Santiago Roncagliolo, Czerwony kwiecień, Wydawnictwo Znak, Kraków 2008, s. 214]
Oto postfeministyczna kobiecość bez kompleksów łącząca w sobie cechy matki, belferki (okulary, włosy upięte w kok), osoby publicznej i obiektu seksualnego traltującego "pierwszego faceta" jako falliczną zabawkę. Komunikat brzmi, że pani Palin nic nie brakuje - a na dobitkę to lewicowo-liberalne marzenie zrealizowała republikanka. Można powiedzieć, że ona jest kobietą, jaką lewicowo-liberalne feministki chciałyby być. Efekt Palin jest zatem efektem fałszywego wyzwolenia: ćwicz, mała, ćwicz! Możemy połączyć wodę z ogniem: feminizm i wartości rodzinne, wielkie korporacje i robotników!
[Slavoj Żiżek, "McCain i Palin zsyłają na wyborców wielki sen", w: "Europa" nr 224, 27-28.09.2008, s. 13] [Swoją drogą, dlaczego od jakiegoś czasu nie mogę znaleźć w internecie tekstów z bieżących i ostatnich numerów "Europy"? Czyżby zrezygnowano z archiwizowania odnowionej "Europy" i skazano chociażby niżej podpisanego na żmudne przepisywanie ręcznie sporych ustępów tekstu? - przyp. GW]
[...] Tomik wierszy pt. "Oszałamiająco pachnie dziki bez" oraz bajki dla dzieci pt. "Moja babcia ufoludka", to kolejne publikacje Marii Kiszczak po wydanym niedawno tomiku "Tańczące Anioły" oraz bajkach "Hocki-klocki" (ukazały się w 2007 roku). Najnowszy tomik został podzielony na dwie części: "Marzenia" i "O miłości". - W wierszach widać wyraźnie mój stosunek do świata. Do Boga, ludzkich dążeń, przyrody, ale nade wszystko do miłości. Inspiracji szukam wokół siebie - mówi Maria Kiszczak. Mimo, że życie pani Kiszczak zawsze nierozerwalnie łączyło się z polityką - jak mówi - coraz chętniej ucieka w poezję.
- Wszystko zaczęło się dwa lata temu, kiedy zrezygnowałam z pracy wykładowcy. Okazało się, że nie potrafię nic nie robić - wspomina pani generałowa. Początkowo bajki powstawały z okazji kolejnych urodzin wnuków oraz jako prezenty pod choinkę. Nie od razu pojawiły się plany ich opublikowania. - Żałuję, że tak późno na to się zdecydowałam - mówi autorka. [...]
[za: interia.pl]
W przemówieniu do międzynarodowej organizacji katolickiej, która niesie pomoc małżeństwom w kryzysie, papież wyraził zaniepokojenie tym, że obecnie zbyt szybko i łatwo radzi się przeżywającym kłopoty parom rozwód zamiast podjęcia wysiłku, by je przezwyciężyć.
- Kryzys małżeński to rzeczywistość o dwóch obliczach. Zwłaszcza w najostrzejszej i najsmutniejszej fazie objawia się jako porażka, jako dowód, że sen się skończył bądź zamienił się w koszmar i niestety nic nie da się już zrobić - mówił Benedykt XVI podczas audiencji dla działaczy ruchu Retrouvaille, założonego w 1977 roku w Kanadzie.
- To jest oblicze negatywne - dodał. - Ale jest inne oblicze, które jest nam często nieznane, lecz które widzi Bóg. Każdy kryzys bowiem - uczy nas tego przyroda - jest przejściem do nowej fazy życia.
Jako receptę na kryzys w małżeństwie papież przedstawił pokonanie samotności i poczucia klęski oraz poszukiwanie jedności z Bogiem.
- W najmroczniejszych chwilach małżonkowie stracili nadzieję; dlatego potrzebni są inni, którzy jej strzegą, potrzebni jesteśmy my, towarzystwo prawdziwych przyjaciół, którzy z największym szacunkiem gotowi będą podzielić się własną nadzieją z tymi, którzy ją utracili - zauważył papież.
Wyraził przekonanie, że przeżywająca trudności para, która zwraca się ku Bogu, "może mieć pewność, że kryzys ten z Bożą pomocą stanie się etapem wzrostu i że miłość wyjdzie z niego oczyszczona, dojrzała, wzmocniona".
- Tego dokonać może tylko Bóg, który chce się posługiwać swoimi uczniami jako wartościowymi współpracownikami, aby zbliżyć się do par, wysłuchać je, pomóc im odkryć ukryty skarb małżeństwa, ogień, który pozostał pod popiołem - powiedział Benedykt XVI.
[za: onet.pl]
[Victoria Beckham, za: "Victoria Beckam zaczęła jeść!", pudelek.pl]
Jak w takim razie wytłumaczyć lansowanie za publiczne pieniądze przez TVP i Polskie Radio artystki pokroju Marii Peszek, gardzącej tradycyjnymi wartościami, tworzącymi przez wieki przez nasz Naród i Ojczyznę?
[Krzysztof Losz, "Nasz Dziennik", 23 września, za: "Gazeta Wyborcza"]
Bo człowiek to najbardziej zderegulowane spośród wszystkich zwierząt. Najbardziej skłonne do wewnątrzgatunkowej agresji, do szkodzenia samemu sobie. Od kiedy uwolniliśmy się z naturalnych ograniczeń, natura przestała też brać za nas odpowiedzialność. Ze swoją wolnością musimy sobie radzić sami. Religia, humanizm, wychowanie, szukanie sensu, który okaże się silniejszy od fascynacji masakrą - to wszystko są nasze metody utrzymania się w ryzach. Powinniśmy się ich trzymać, ale i one czasem zawodzą. Wojna z chaosem w nas samych ciągle trwa. W Kauhajoki przegraliśmy jedną z bitew.
[Cezary Michalski, Przegrana bitwa z chaosem, za: "Dziennik"]
[o. Yves Congar w swoim dzienniku z lat 1952-56 na temat Kongregacji Świętego Oficjum; za: ks. Adam Boniecki, Kongregacja myśli, "TP" nr 39/08, s. 2]
[Thomas Reese SJ, "Reformowanie Watykanu"; za: Józef Majewski, Historia pewnej interwencji, "Tygodnik Powszechny" nr 39/08, s. 4]
[Jakub Żulczyk, Subiektywna instrukcja obsługi telewizji; za: "Dziennik"] [pełna zgoda - w wakacje, będąc offline, miałem sporo czasu, by czytać książki i oglądać telewizję - "J&J" był jednym z moich "ulubionych", obok Jerry'ego Springera, programów - przyp. GW]
Słońce przywlekło tu ze wschodu jakąś
dziwną chorobę. Coraz krótsze dni wypełnione
białym kaszlem burz. Mniej czasu na życie.
Muszę być w kilku miejscach naraz, żeby
się nie zdradzić. Cień mam szczelnie owinięty
w folię, z piwnicy zrobiłem sobie dom.
Czasami ktoś tutaj puka - patrzę wtedy
w szczelinę pomiędzy cegłami. Jak kwitnie
tam kurz? Zupełnie tak samo jak tkają się
pajęczyny w kątach - pięknie. Narobiło się
dużo szumu. Czasami ktoś tutaj puka
i cienka szybka drży, żarówka dynda
na drucie jak maleńka czaszka.
Kiedy się przepali, zniknę.
[Sławomir Elsner, Antypody, Biuro Literackie, Wrocław 2008; ponownie zapraszam też do zapoznania się z krótkimi komentarzami na temat tomu, wśród których oczywiście i komentarz niżej podpisanego: http://biuroliterackie.pl/przystan/czytaj.php?site=100&co=txt_1721 ]
